Nie miałem zamiaru wybierać się na Pyrkon. Serio. Fundusze
średnio dopisywały, a sam konwent jakoś nie działał na mnie zbyt zachęcająco.
Co roku słyszałem ogrom pozytywów, ale byłem przekonany, że to wydarzenie
wyłącznie dla fanów fantastyki i średnio bym się tam odnalazł.